Orzecznictwo

Czy orzeczenia wydawane przez sędziów powołanych przez nową KRS mogą być podważane?

Podobnie, jak orzeczenia innych sędziów sądów powszechnych, także orzeczenia wydawane przez sędziów powołanych na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w 2018 roku podlegają kontroli. Tak wyjaśniał to Sędzia Sądu Najwyższego prof. Włodzimierz Wróbel:

Problem badania tego, czy sąd jest sądem bezstronnym, czy niezawisłym to nic nowego. To test, którego na co dzień dokonują sądy od lat, nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach. To jest coś immanentnego w orzekaniu przez sąd. Są różne okoliczności, które tą bezstronność mogą podważać:

  • może się zdarzyć, że sędzia zbyt blisko zna kogoś, kto jest stroną sprawy;
  • może się zdarzyć, że sąd powinien orzekać w dużym składzie, bo jest sprawa bardzo skomplikowana, a orzeka w zbyt małym składzie;
  • może się zdarzyć sytuacja, w której jakieś interesy, nawet majątkowe sędziego rodzą wątpliwości, czy aby na pewno będzie bezstronny.

W procedurach karnej i w cywilnej są instrumenty, żeby temu zapobiegać. Instrument polegający na tym, że trzeba dobrze dobrać skład sędziowski, by uniknąć takich przypadków, a ci, którzy do sądu przychodzą, mogą składać wnioski, by ten skład zmienić, żeby podejrzanego sędziego ewentualnie wyłączyć i uzyskać sąd, który na pewno nie będzie się kierował niczym innym, jak tylko swoim własnym sumieniem.

Można później zaskarżać orzeczenia wydane przez sąd, który nie był bezstronny, lub nie był do końca niezawisły. Jest taka specyficzna instytucja, którą od dawna się stosuje w prawie, gdy okazuje się, że ze względu na ocenę społeczną mogły zaistnieć podejrzenia, że dany sąd nie byłby do końca sądem bezstronnym – SN może przenieść jedną sprawę wyjątkowo z jednego sądu do drugiego.

Nic nadzwyczajnego nie ma w badaniu niezawisłości sądu i bezstronności w orzekaniu tego sądu.